Obudził mnie budzik który był na mojej szafce nocnej otworzyłam oczy zmieniłam pozycje do siedzącej.Wyłączyłam go i wstałam z łóżka podeszłam do mojego okna i przesunęłam swoje rolety do góry było piękne słońce przecisnęło się do mojego pokoju.Jeszcze przez chwilę patrzyłam przez okno i otworzyłam swoją wielką szafę.Nie mam aż takiej wielkiej,ale mała też nie jest w sumie w niej mam prawie same sukienki w kwiatki na lato i na wiosnę lubię tak chodzić a jak jest zima muszę zamienić je na spodnie.Postanowiłam założyć taką sukienkę w kwiatki a do tego baleriny i kurtką dżinsowa.Dzisiaj ma być słoneczna pogoda weszłam z tymi wszystkimi rzeczami do łazienki.Tam się umyłam,pomalowałam się i ucieszyłam się wyszłam z łazienki i wyszłam z mojego pokoju kierując się na dół do kuchni kiedy weszłam do kuchni.Nikogo nie było to mnie trochę zaskoczyło a na blacie w kuchni była jakaś karteczka zaczęłam ją czytać
Droga Taylor!!
Przepraszamy cię,że wczoraj ci nic nie powiedzieliśmy,ale twój tata musiał pilnie wyjechać na delegacje a ja z twoim bratem musieliśmy z nim jechać.Ty Taylor masz dużo na głowie musisz pracować w kawiarni.Mamy nadzieje,że się nie gniewasz na nas po prostu przepraszamy cię bardzo.Będziemy w poniedziałek wieczorem także my ci ufamy i możemy cię zostawić samą w domu.W lodówce masz śniadanie i obiad na dziś i na jutro wszystko masz przygotowane także miłego weekendu.
Kocham mama,tata i Austin
Jak już mówiłam mój tata ma firmę i czasami musi wyjechać na jakoś delegacje zawsze jeżdzi z mamą albo sam a czasami bierze Austina.Mnie nigdy mnie nie zabrał i to mnie dziwiło,że mnie ani razu i to mnie bardzo dziwiło.Dzisiaj jest sobota,ale dzisiaj mam zapracowany dzień muszę zrobić z zespołem próbę i jeszcze wieczorem występuje w kawiarni.Otworzyłam lodówkę w której było dużo jedzenia wzięłam sobie talerz z kanapkami.Podstawiłam go na bliski mi blad i zamknęłam dziwi lodówki nastawiłam czajnik na wodę z szafki wyciągnęłam kubek i herbatę dałam do tego worek z herbatą owocową i do tego wyciągnęłam cukierniczkę w której jest cukier.Woda na herbatę się nastawiłam nalałam do kubka ciepłą wodę odstawiłam ciepły czajnik.Posłodziłam herbatę wzięłam talerz i kanapkami i kubek z herbatę i poszłam z nimi do jadalni.Wszystko zjadłam wzięłam talerz z kubkiem i poszłam z nimi do kuchni wstawiłam je do zlewu później pozmywam.Poszłam na górę do swojego pokoju jeszcze mam trochę czasu włączyłam laptopa kiedy dokładnie się naładował weszłam w wyszukiwarkę i napisałam adres bloga.Zobaczyłam,że jest więcej wejdź,bo aż 1200 po prosty chyba ja źle widzę przetarłam oczy i jednak dobrze widzę.Postanowiłam dzisiaj dodać jeszcze jedną piosenkę wstałam z obrotowego krzesła kierując się do swojej szafki nocnej otworzyłam szufladę a z niej wysypały się moje piosenki,które sama napisałam przejrzałam każde,którą napisałam poklei i jest ich dość sporo.Wzięłam dwie karki gdzie znajdował się mój tekst piosenki usiadłam powrotem na krześle obrotowym zalogowałam się na stronie a w tytule napisałam tak:
2.A Place in This World
Napisałam pierwsze słowa piosenki
I don't know what I want So don't ask me 'cause I'm still trying to figure it out/Nie wiem czego chcę,więc nie pytaj mnie, ponieważ wciąż próbuję to zrozumieć.
Po chwili wpisałam wszystkie słowa piosenki jest bardzo fajna podoba mi się i pod tą notką napisałam moją inspiracje
"Napisałam tą piosenkę kiedy miałam trzynaście lat i wtedy przeprowadziłam się do Nashiville,bo w tym wieku się tutaj przeprowadziłam.Ciężkie były próby porozumienia jak tam dostrzeć tam gdzie chce dojść."
Tak właśnie napisałam i tak o niej myślę i wcisnęłam publikuj i po chwili ona była już na blogu ja się wylogowałam i wyłączyłam laptopa.Spojrzałam na zegarek,który stoi na mojej szafce nocnej jest po dziesiątej.Wzięłam swoją gitarę i dałam ją do pokrowca wzięłam swoje teksty piosenek i nuty które dzisiaj zaśpiewam.Poszłam na dół już byłam ubrana tylko muszę poprowadzić włosy zrobiłam sobie koński ogon.Wyszłam z domu gitarę zawiesiłam na moje ramię i zamknęłam dziwi wyszłam z posesji mojej.Szłam sobie tą samą drogą co zawsze jednak z oddali zobaczyłam Joe'ego spotkaliśmy się w połowie drogi ja się do niej uśmiechnęłam a on do mnie
-Cześć Taylor-Powiedział i nadal był uśmiechnięty tak samo jak i ja a moje serce znowu szybko biło
-Cześć Joe-Odparłam w końcu kiedy go widzę wszystkie moje problemy znikają a moje serce wali jak oszalałe
-Widzę,że dzisiaj występ cię czeka kolejny na pewno przyjdę cię zobaczyć powiem ci,że wczoraj bardzo fajną piosenkę wybrałaś i czytałem twojego bloga który jest hitem na wszystkich blogach a ja znam tą dziewczynę która piszę piosenki-Odrzekł Joe po swoim monologu a ja nie mogę uwierzyć,że taki jak on powiedział mi tyle miłych słów jestem znaną blogerkę i mój blog ma bardzo dużo popularności
-Dzięki ci Joe i to bardzo nikt w moim życiu nie powiedział tyle słów o mnie-Powiedziałam a po chwili ugryzłam się w język jak ja tak mogłam powiedzieć powinnam pomyśleć dwa lub trzy razy,ale teraz jest za późno
-Nie ma sprawy Taylor-Powiedział Joe a na moim policzku zrobił się rumieniec nie widziałam go,ale czułam,że wyszedł
-Wiesz Joe miło się gadało,ale ja muszę lecieć na próbę-Odrzekłam i ominęłam go i tak chyba jestem już spóźniona popatrzyłam się na niego pomachał mi a ja mu i poszłam w swoją stronę a on swoją.Doszłam do kawiarni w której wczoraj grałam weszłam i od razu poszłam na zaplecze tam już był mój zespół mieliśmy jedno wolnę pomieszczenie gdzie robiliśmy próbę dzisiaj ma być taki mini koncert.Ćwiczyliśmy i ćwiczyliśmy gdzie po pewnym czasie postanowiliśmy zrobić sobie przerwę.Do naszej sali wszedł szef kawiarni i jednocześnie on też jest cukiernikiem ma na imię Pan Jerry jest średniego wzrostu i jest przy kości ma koło czterdzieści lat a na głowie ma czapkę kucharze i do tego swoje dresy i białą bluzkę i na to fartuch gdzie była plama po mącę
-Dzień dobry Taylor możemy porozmawiać na chwilkę na osobności-Powiedział Pan Jerry bardziej poważniej niż zwykle zawsze Pan Jerry taki nie jest zawsze jest wyluzowany popatrzyłam na swój zespół i na Pana Jerrego
-Dobrze i tak mamy przerwę-Odrzekłam do Pana Jerrego gdzie Pan Jerry otworzył dziwi i wskazał ręką,żebym wyszła jako pierwsza zrobiła co mi kazał zrobić wyszłam pierwsza a on za mną.Zamknął dziwi i szliśmy korytarzem nie daleko była toaleta dla personeli i była też kuchnia właśnie,że kuchni był jego gabinet.Otworzył dziwi a ja weszłam pierwsza do tego pomieszczenia była drewniana podłoga,która krzepiła na wprost mnie było biurko które również było drewniane a ściany były koloru brązowego do tego były jakieś obrazki.Na jego biurku były zdjęcia jego dzieci i jego żony i także i jego.Szłam do tego biurka usiadłam na jednych z krzeseł a Pan Jerry na przeciwko mnie usiadł i otworzył jedną ze swoich szuflad i wziął do ręki pomarańczową teczkę otworzył ją i przeglądał jakieś papiery serce waliło jak oszalałe sama nie wiem dlaczego,ale tak czułam po chwili odłożył papiery na biurku i na mnie się spojrzał
-Taylor jesteś naszą najlepszą piosenkarką każdy tutaj ciebie uwielbia jak śpiewasz swoje piosenki i ja ciebie też lubię słuchać a teraz przejdźmy do setna sprawy więc tak chodzi mi oto,że ja chce żebyś ty u nas śpiewała od czwartku do poniedziałku oczywiście będzie większa wypłata i w weekendy chce,żebyś dawała mini koncerty w czwartek,piątek i w poniedziałek po jednej lub dwóch piosenkach a w weekendy mini koncerty tak jak dzisiaj zgoda?-Zapytał mi się po swoim monologu a mi ulżyło po prostu kamień spadł mi z serca
-Wie Pan ja bardzo Pana lubię i lubię tutaj pracować,ale wie Pan ja mam jeszcze szkołę a za rok piszę maturę i nie wiem jak to będzie może umówmy się tak,że ja jeszcze dam Panu znać jeszcze porozmawiam z moim rodzicami-Odrzekłam co miałam powiedzieć muszę jeszcze porozmawiać z moimi rodzicami o tym wszystkim i jeszcze się zastanowić jednak,że muszę myśleć o przyszłość kim będę i dobrze zdać maturę
-Rozumiem Taylor oczywiście możemy się tak umówić pogadaj z rodzicami i też się zastanów Taylor ja ci daję propozycje-Odparł z uśmiechem na twarzy Pan Jerry ja też się do niego uśmiechnęłam i wstałam z krzesła tak jak on i razem kierowaliśmy do wyjścia otworzył mi dziwi i wyszłam z jego gabinetu kierując się do sali gdzie ćwiczyliśmy.Otworzyłam dziwi i z uśmiechem weszłam do sali zaczęliśmy my powrotem ćwiczyć.Po jakiś dwóch godzinach przestaliśmy podeszłam do mojej torebki i otworzyłam ją wyciągnęłam z niej telefon i popatrzyłam na wyświetlacz dziesięć nieodebranych połączeń skąd dwie jeszcze SMS-y jeden od Seleny a drugi od Demi najpierw przeczytałam od Seleny
Taylor dzwonimy do ciebie i dzwonimy zresztą wiemy,że jesteś na próbie na pewno przyjdę cię zobaczyć jak odczytasz to zadzwoń do mnie
Całuski Selena :)
Uśmiechnęłam się jak przeczytałam tego SMS-a moje dwie najlepsze przyjaciółki,które są dla mnie jak młodsze siostry zaczęłam czytać drugiego od Demki
Taylor odezwij się do nas wiemy,że jesteś na próbę ja też do ciebie przyjdę zobaczyć jak występujesz ciebie słuchanie to jest przyjemności.
Demi
Pewnie jedna jest u drugiej znając życie ja jednak jestem w pracy muszę zadzwonić do Seleny popatrzyłam na zegarek w telefonie jest 14.25 wykręciłam numer do Seleny pierwszy,drugi i trzeci sygnał i Selena odebrała telefon
-Taylor ty żyjesz wszystko dobrze?-Zapytała się przerażona Selena do słuchawki telefony a ja chyba ogłuchłam
-Tak żyję przecież wiedziałaś,że mam próbę-Odpowiedziałam do słuchawki a ja usłyszałam,że Selena odechneła i jeszcze też ktoś odechnął
-Wiesz Taylor u mnie jest Selena i mam na głośno mówiący-Odparła Selena tak jak myślałam wiedziałam,że obie są gdzieś razem tylko mnie tam u nich nie ma
-Tak myślałam Sel i Demi-Odrzekłam i oparłam się o ścianę w sali i nadal trzymałam telefon w dłoni
-No widzisz a powiedz mi jak tam próba udała się czy nie?-Zapytała się Selena po chwili na mysłu widzą w prawdzie w oczy to ja nie jestem taka jak inne dziewczyny w moim wieku i zdałam sobie sprawę,że nie będę dalej nad tym myślała
-A tak Sel w sumie to dostałam propozycje od Pana Jerrego chodzi o to,że ja mam pracować u niego od czwartku do poniedziałku i oczywiście będę miała za to więcej pieniędzy tylko jeszcze mu nie dałam decyzji-Odrzekłam sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć to chyba dobrze,że dostałam taką propozycje pracy,ale ja jeszcze mam szkołę za rok piszę maturą gdzie ja znajdę czas na naukę
-To świetnie Pan Jerry ciebie docenia i to widać lubi cię możesz się zgodzić-Oświadczyła Selena ja się uśmiechnęłam do słuchawki telefonu
-Sama nie wiem muszę porozmawiać z rodzicami i w ogóle nad tym zastanowić jeszcze nie podjęłam decyzji-Odparłam i jeszcze bardziej nie wiem co z tym wszystkim zrobić w moim życiu dużo się dzieje ostatnio,że sama nie mogę na tym nadążyć a czy w ogóle coś się dzieje?
-No masz rację wiesz Taylor muszę kończyć zobaczymy cię na występie całuski-Powiedziała Selena i się rozłączyła a ja schowałam telefon do torebki.Zaczęliśmy nadal próbę udała nam się dalej mieliśmy koniec prób tylko muszę przyjdź o godzinie 18.30 także nie będzie problemu.Schowałam gitarę do pokrowca a teksty do torebki gitarę dałam na ramię tak samo jak torebkę pożegnałam się z zespołem i wyszłam z sali szłam przed siebie wyszłam z zaplecza i byłam na sali gdzie było dużo ludzi,którzy się śmiali,pili kawę i jedli ciasta.Wyszłam z kawiarni na świeże powietrze postanowiłam idź parkiem.Szłam sobie różnymi dróżkami kiedy byłam w parku a w oddali zobaczyłam Joe'ego był sam.A moje serce od razu zaczęło walić jak oszalałe nie wiem czemu.Szedł w moją stronę chyba mnie zauważył a ja się zatrzymałam doszedł do mnie
-Cześć Taylor i jak tam próba?-Spytał się Joe łagodnym tonem a ja się do niego uśmiechnęłam ostatnio często na siebie wpadamy nie wiem dlaczego przecież mnie nie śledzi
-Cześć Joe a dobrze-Odparłam bardzo szybko i spuściłam wzrok,ale czułam na siebie jego wzrok,że patrzy na mnie ja podniosłam wzrok na niego
-To fajnie na pewno przyjdę cię posłuchać do kawiarni ponoć dzisiaj ma być mini koncert to z miłą chęcią przyjdę posłuchać i przyjdą moi bracia-Powiedział Joe i schował ręce do kieszeni swoich spodni a z moje brzucha było słuchać burczenie w moim żołądku ja i on się zaśmialiśmy
-Przepraszam cię Joe powiem ci szczerze,że ja to dzisiaj nic takiego nie jadłam w sumie to dzisiaj jadłam tylko śniadanie-Powiedziałam nadal się śmiejąc mamy te same poczucie humoru po prostu te same to jest dla mnie zaskakujące
-Nie ma sprawy,ale dzisiaj mało jadłaś pewnie jesteś bardzo głodna jak wilk-Powiedział ze śmiechem Joe a ja też się zaśmiałam
-No chyba,ale jeszcze możemy chwilę pogadać-Odparłam i jeszcze bardziej chciało mi się jeść,ale dla tej rozmowy jestem w stanie poświęcić wszystko chyba tak myślę
-Czy ja wiem mam nadzieje,że mi tu nie zemdlejesz głodu- Odrzekł Joe i schował ręce do kieszeni a ja spojrzałam na jego tęczówki brązowe oczy ma teraz się bardziej przejrzałam wcześnie na to nie patrzałam nie mogłam się przyjrzeć
-Nie na pewno nie tak myślę Joe-Odparłam po chwili zastanowieniu i on też patrzył na moje oczy a ja w jego oczy w takich chwilach ludzie się całują na filmach a my tylko się patrzyliśmy głęboko w oczy
-Wiesz ja muszę lecieć i smacznego ci życzę w jedzeniu obiadu-Powiedział cały uśmiechnięty pocałował mnie w policzek i mnie ominął popatrzyłam gdzie on idzie odwrócił się do mnie i mi pomachałam a ja jemu dotknęłam swojego policzka gdzie go pocałował.Po prostu nie mogłam uwierzyć po chwili odwróciłam się i szłam do domu cała szczęśliwa.Doszłam do mojego domu otworzyłam furtkę i weszłam na moją posesje otworzyłam dziwi i weszłam do pustego domu zamknęłam dziwi wejściowe i ściąg łam baleriny poszłam do kuchni otworzyłam lodówkę i wyciągnęłam z niej zupę.Podgrzałam w niej zupę w mikrofalówce musiałam trochę czekać a w tym czasie wyciągnęłam miskę i łyżkę.Po chwili zupa była gotowa odlałam zupę do miski a zupę odstawiłam na piec wzięłam miskę z zupę i łyżkę poszłam do salonu tam usiadłam na kanapie i włączyłam sobie telewizor w której nic na razie nie było przełączyłam na kanał gdzie lecą teledyski zaczęłam oglądać jeden po drugim i jedzą do tego zupę.Zjadłam zupę wzięłam do ręki zupę i łyżkę wstałam z kanapy i poszłam do kuchni odłożyłam talerz do zlewu ten też odstawiłam na później.Wzięłam do ręki gitarę i moje teksty piosenek i poszłam z nimi na górę do mojego pokoju szlam przez wielki korytarz i otworzyłam dziwi weszłam do pokoju odłożyłam gitarę na łóżku tak jak zrobiłam z tekstami piosenek podeszłam do biurka gdzie znajdował się laptop usiadłam na obrotowym krześle otworzyłam klapę od laptopa i włączyłam laptopa kiedy dokładnie się naładował to przejechałam myszką na ikonkę z przeglądarką wcisnęłam i po chwili ukazała się główna strona.Myszką wcisnęłam na adres strony i napisałam adres mojego bloga po chwili mój blog się pokazała a ja zauważyłam,że jest więcej osób niż wczoraj czy dzisiaj bo jest aż 1350 odwiedziło a skomentowało już aż 202 to jest dla mnie za dużo po prostu moje oczy zrobiły się duże nie wiem co o tym wszystkim myśleć popatrzyłam na zegarek jest 17.32 jeszcze mam prawie całą godzinę,żeby iść dać koncert mini koncert oczywiście zamknęłam laptopa zamknęłam jego klapę.Postanowiłam się przebrać na mini koncert wstałam z krzesła obrotowego i podeszłam do mojej szafy otworzyłam dziwi i sama nie wiedziałam co wybrać.Po chwili ujrzałam piękną sukienkę do kolan w kwiatki a w pasie ma pasek też w kwiaty wzięłam ją do ręki i przypatrzyłam się jej z bliska.Przymierzyłam ją w łazience i popatrzyłam w wielkie lustro które mam w pokoju układa się na mnie całkiem dobrze jednak coś jej chyba brakowało popatrzyłam w moją szafkę i również ujrzałam czarny kapelusz wzięłam go do ręki ułożyłam jakoś swoje włosy,żeby włożyć kapelusz i dokładnie przyjrzałam się w lustrze podoba mi się wszystko wzięłam sweter do tego zestawu a na bose nogi założyłam kombojni moje zresztą ulubione.Wzięłam gitarę i teksty piosenek na wszelki wypadek i do tego torebkę i niej schowałam błyszczyk,telefon i chusteczki wyszłam z mojego pokoju zamykając dziwi.Kiedy byłam na dolę i byłam wy przedpokoju,ktoś zapukał do dziwi postanowiłam otworzyć a drzwiach zobaczyłam Drew Hardwicke moje starego przyjaciela w którym się podkochiwałam się,ale on opowiadałam mi o innej dziewczynie z którą jest do dziś
-Cześć Drew dawno cię tutaj nie widziałam-Odparłam trochę zaskoczona teraz te uczucia wróciły do niego,ale serce mi nie bije jak go widzę przedtem tak było a teraz nie za to serce biję do Joe'ego
-Cześć Tay no wiesz jak te sprawy mają mój tata dostał tu lepszą pracę i tak to jest,że powrotem jesteśmy na starych śmieciach i chciałem odnowić z tobą kontakty-Powiedział Drew i się do mnie uśmiechnął a to odwzajemniłam
-Wiesz cieszę się,że jesteś w końcu mam dawnego dobrego przyjaciela-Odparłam jednak mi się śpieszyło-Drew mi się śpiesz jak wiesz czy nie wiesz,ale występuje w kawiarni a ja się bardzo śpieszę chętnie bym z tobą porozmawiała,ale ja naprawdę nie mogę-Dodałam wzięłam pokrowiec i swoją torebkę wyszłam z domu zamykając dziwi
-Aha spoko Tay to spotkamy się później-Odparł i poszedł w swoją stronę a ja na niego popatrzyłam jak idzie,ale po chwili to ja też szłam do kawiarni.Szłam sobie z myślą o Drewie dawno go nie widziałam a jego dziewczyny to już w ogóle jego ojciec dostał lepsze prace gdzie indziej i musieli się wyprowadzić a ja wtedy bardzo cierpiałam kochałam go w sumie podkochiwałam się a on był zakochany w innej dziewczynie.Dostał do kawiarni weszłam a ludzi było masę po prostu dużo ludzi było ja szybko poszłam za kulisy gdzie był zespół i Pan Jerry
-Dzień dobry Panie Jerry-Powiedziałam serdecznie się uśmiechając a on do mnie to samo poklepał mnie po to znak,że życzy mi powodzenia
-Taylor dasz radę-Odparł Pan Jerry i poszedł na widownie a ja zrobiłam wdech i wdech tak kilka razy i weszłam na scenę to samo zrobił zespół usiadłam na taborecie gdzie był przygotowany wzięłam gitarę do ręki i spojrzałam widownie zobaczyłam Joe'ego i jego braci a koło ich moje najlepsze przyjaciółki uśmiechnęłam się na ten widok a do kawiarni wszedł Drew i Candace czyli jego dziewczynę Selena i Demi od razu go poznały kto to jest
-Witam was!!-Krzyknęłam do mikrofonu i każdy klaskał na mój widok a ja się bardziej się do nich uśmiechnęłam-Jak sami wszyscy wiecie dzisiaj jest taki mini koncert i pierwszą piosenkę jaką dzisiaj zaśpiewam jest to "A Place in This World" napisałam tą piosenkę kiedy miałam trzynaście lat i wtedy przeprowadziłam się tutaj do Nashville wcześnie mieszkałam w Wyomissing w stanie Pensylwania a teraz mieszkam tutaj w Nashville cieszę się,że mogę ją teraz zaśpiewać dla was kocham!!-Krzyknęłam do mikrofonu a po chwili poleciały pierwsze melodie piosenki
Taylor Swift-A Place in This World
-I don't know what I want-Pierwsze słowa piosenki a ja znowu poczułam się jak gwiazda tak jak wczoraj po prostu te same uczucie co było wcześnie nie mam już tremy ona minęła teraz ja i muzyka my się razem łączymy to jest to dla mnie ważne spojrzałam na wszystkich dookoła na wszystkich spojrzałam jak na mnie patrzą i słuchają piosenki prze ze mnie napisanej kiedy miałam trzynaście lat wtedy nikogo tutaj nie znałam kiedy się tutaj przeprowadzałam teraz znam Demi i Selene znam również Drewa w którym się podkochiwałam i również jeszcze z paroma chłopakami chodziłam i o nich piszę swoje piosenki.W nie których piosenkach nie wiedzą o co chodzi jednak ja wiem o kogo dokładnie chodzi.Każdy człowiek chce dojdź do czegoś w życiu,żeby żyło mu się lepiej ja za to wiem dokładnie do jakiego celu chce dojdź i zrobię wszystko,żeby im się stanąć chce być piosenkarką muzyki country tylko nie wiem czy ktoś to kupi.Chyba jednak nie sama nie wiem mam tylu fanów tutaj i mój blog jest znany każdemu jestem sławną blogerką praktycznie każdy wchodzi na mojego bloga.Jestem znana tylko mnie jedno dziwi dlaczego jeszcze mną nie interesują media może to i dobrze jak na razie.Jeszcze nie chce być aż tak popularna,że każdy mnie rozpoznaje na ulicy.Będę wymyślać różne o mojej osobie jakieś skandale jeszcze nie chce trochę poczekać.Ja wiem do czego chce dojdź w życiu i dam to więcej serca i pracy wtedy można zrobić wszystko już wielu osób z tej okolicy inspiruje i jestem dla nich wzorem.Po skończeniu piosenki zeszłam ze sceny,żeby trochę odpocząć jeszcze prze de mną do zaśpiewana parę piosenek dam radę do mnie przyszły Selena i Demi
-Dziewczyno to było świetne-Powiedziała Demi i rzuciła mi się na szyje a ja byłam zaskoczona zawsze to robi Selena a teraz rolę się odwróciły,bo Selena tylko mi pogratulowała do nas dołączył Joe i jego bracia
-Cześć Taylor fajna piosenka Joe o tobie dużo opowiadał-Powiedział Nick poznaliśmy się wczoraj i już dużo opowiadał Joe o mnie swoim braciom
-Mam nadzieje,że wszystkie dobre rzeczy-Odparłam i się uśmiechnęłam wydali dopiero pierwszy album i już są znani
-No pewnie Taylor-Powiedział Joe i się do mnie uśmiechnął a ja do niego przyszedł do nas Pan Jerry musiałam już iść na scenę.Weszłam i zaśpiewałam parę piosenek publiczność szalała razem za mną śpiewali wszystkie piosenki ze mną po prostu tak się robi na prawdziwym koncercie mam nadzieje,że kiedyś taki zagram.Po mini koncercie zeszłam ze sceny byłam już bardzo zmęczona pożegnałam się,że wszystkimi i wyszłam z kawiarni udając się do domu.Wszystko mi się dobrze układało mam nadzieje,że tak będzie tylko mam dziwne odczucia,że to wszystko zaraz się rozsypie jak domek z kart.Doszłam do domu otworzyłam furtkę i weszłam na moją posesje otworzyłam dziwi wejściowe.Weszłam do pustego domu zamknęłam dziwi i ściąg łam buty szybkim krokiem szłam do mojego pokoju wiem,że w zlewie są brudne naczynia,ale jestem tam zmęczona,że nie mam na nic sił.Weszłam do mojego pokoju zamknęłam dziwi i szłam w kierunku dziwi do łazienki gitarę zostawiłam tam gdzie powinna być i teksty piosenek.Ściąg łam wszystko co mam na sobie i wzięłam zimny prysznic.Wysuszyłam się włosy też z którymi nic nie da się zrobić,bo mam loki uczesałam się je jakoś ubrałam się w piżamę z tarłam makijaż.Wyszłam z łazienki od razu padłam na łóżko przykryłam się kołdrą i myślałam o wszystkim co się jeszcze może zdarzyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz